Miękiszowy chleb tostowy

  • Napisane 6 marca 2016 o 19:04

Pulchny, domowy, bez ulepszaczy. Czy jest coś lepszego niż własnoręcznie upieczony chleb? Pain de mie, bo tak we Francji nazywa się ten wypiek, stamtąd też ten przepis pochodzi, jest delikatnym pieczywem o puszystym miękiszu. Świetnie się nadaje do opiekania, na tosty czy też grzanki z serem i szynką w środku (croque-monsieur). Przepis pochodzi z blogu C’est ma fournee.

 

Miękiszowy chleb tostowy kopia

      Składniki: (forma keksowa 26 cm-dług.podstawy)

  • 450 g mąki pszennej, jasnej
  • 15 g świeżych drożdży
  • 7 g soli
  • 10 g cukru
  • 125 ml ciepłego mleka
  • 75 ml wody
  • 32 ml oleju o neutralnym smaku
  • 25 g miękkiego masła (nie rozpuszczonego)
  • 1 jajko
Drożdże rozpuścić w wodzie, połączyć z mąką, olejem, jajkiem i mlekiem. Trochę wyrobić. Dodać sól, cukier i masło. Wyrabiać mikserem na wolnych obrotach do momentu aż ciasto będzie jednolite. Może być nieco klejące. Przykryć czystą ściereczką i pozostawić w cieple do podwojenia objętości (ok. 1 – 2 godzin maksymalnie).
Uderzyć ciasto pięścią, żeby uszły powstałe gazy. Formę keksową natłuścić olejem i wypełnić ciastem, wyrównując je delikatnie. Rozgrzać piekarnik do 210ºC z termoobiegiem. Ciasto w formie pozostawić w cieple do ponownego wyrośnięcia (około 30 minut ). Powinno urosnąć do ok  3/4 wysokości formy.
Obniżyć temperaturę piekarnika do 180°C, formę z ciastem przykryć inną, płaską blaszką i włożyć do piekarnika. Czynność tą wykonujemy jeżeli zależy nam na płaskim wierzchu chleba w innym przypadku można ją pominąć. Piec około 40 minut.

Komentarze (30) do Miękiszowy chleb tostowy

  1. ~Andrzej pisze:

    Prosze podać szerokość podstawy i góry foremki.Dzięki

  2. ~Agusia pisze:

    Mam pytanie. Upiekłam chlebek i naprawdę pyszny tylko strasznie się kruszy podczas krojenia. Dlaczego????

    • Sabina pisze:

      Przed krojeniem powinien przestygnąć. Po wystygnięciu nie powinien się kruszyć. Kiedy kroiłam mój na ciepło troszkę się kruszył, ale tak jest z większością wypieków.

      • ~Agusia pisze:

        Właśnie kroiłam jak ostygł i wtedy się kruszył :(

        • Sabina pisze:

          Może ciasto za twarde było. Ono powinno być lepkie, pulchne. Jeżeli chodzi o proporcje płynu i mąki, to przy chlebie jest to zawsze proponowana ilość. Zależy to od suchości mąki. Czasami trzeba dodać nieco mleka/wody lub gdy ciasto zbyt luźne mąki.

          • ~Agusia pisze:

            Będę próbowała jeszcze z tymi proporcjami bo chlebem pyszny jest i moim chłopakom smakował :)

            Podobno jak się ma okres to nie powinno się piec i może tu leży problem ;)

          • Sabina pisze:

            :) proszę jeszcze raz zrobić, to naprawdę wypróbowany przepis. Następnym razem powinien wyjść doskonale. Pozdrawiam i łączę się w bólu;)

  3. ~Halina pisze:

    Witam,piekłam z połowy porcji aby przetestować.Piekłam w piekarniku bez termoobiegu,tylko góra i dół.Chlebek jest przepyszny,smakuje jak bułeczka maślana.
    Piekę z innego przepisu chleb tostowy,ale bez podpiekania nie bardzo mi smakuje. A tego nie trzeba podpiekać,jest tak pyszny,ze wystarczy masełko i konfitura.Po upieczeniu jeszcze trochę ciepły,trzy pierwsze kromki zjadłam bez żadnego smarowidła.
    Polecam bo warto. Pozdrawiam Halina

    • Sabina pisze:

      Cieszę się, że smakuje. Mój mąż woli ten chlebek bez tostowania z masełkiem. Jest znacznie delikatniejszy niż tostowy ze sklepu, jak prawdziwy pain de mie. Polecam Brioszkę Nanterre, to dopiero jest maślany smak. Miłego dnia, pozdrawiam serdecznie. Sabina

  4. ~Basia pisze:

    Wypróbuję przepis.
    Piekę różne chleby od stycznia w ramach postanowienia noworocznego ;-) Wyhodowałam zakwas, razowe na zakwasie, mieszane na drożdżach i zakwasie, na samych drożdżach, właśnie brakowało mi przepisu na chlebek biały tostowy.
    Dziękuję! :-)

  5. ~Miro pisze:

    Co prawda wypiekiem chleba zaraziłem się nie dawno, ale spróbuje sił z Twoim przepisem.
    Sam teraz eksperymentuje ze składem ciasta i chyba trafiłem w to co lubię ja i moja rodzina.
    Niektóre wpisy są kontrowersyjne, ale za słaby jeszcze jestem w pieczywie, aby je komentować.
    Gdybyś chciała zerknąć i skomentować ….serdecznie zapraszam.
    http://wyrobydomowe.blog.pl/category/z-miro-w-kuchni/pieczemy-chleb/chleb-pszenno-zytni/

  6. ~Grażka pisze:

    Ojej, jak widzę te komentarze to stwierdzam, ze nie nadaję się na blogera. Autorce graturacje za cierpliwość i tłumaczenie.

  7. ~Jagoda pisze:

    To absolutnie nie jest pain de mie. Wyglada jak klucha. Pain de mie powinno sie piec w specjalnej zamykanej formie I absolutnie nie w 210 stopni. Swiatowym sie chce byc tylko sloma z butow wychodzi w w glowie kapusta tfu

    • Sabina pisze:

      Szanowna Pani, to jest przepis na 100% pain de mie. Oczywiście można go piec w specjalnie do tego celu przeznaczonej, zamykanej formie. Nie jest to jednak wymóg, taka forma ma na celu wyłącznie nadanie odpowiedniego kształtu chlebowi. Z francuskimi wypiekami mam kontakt na co dzień i to od lat więc wiem dokładnie jak smakują i wyglądają. Zanim napisze Pani kolejny, jakże cenny dla wszystkich komentarz radzę dobrze przeczytać przepis. Chleb piecze się w 180C. Na obraźliwą część nie mam zamiaru odpowiadać.

  8. ~KRYSTYNA pisze:

    CIASTA DROZDZOWEGO NIE PIECZE SIE Z TERMOOBIEGIM,DROZDZE NIE LUBIA PRZECIAGOW.

    • Sabina pisze:

      Przeciąg to raczej chłodne powietrze a termoobieg ciepłe. Nie bardzo rozumiem to porównanie. Mój chleb świetnie się upiekł więc nie widzę problemu. Poza tym jest wiele przepisów, w których ciasto drożdżowe piecze się z włączonym termoobiegiem.

    • ~Magda pisze:

      Co za głupoty z tymi przeciągami? Radzę zapoznać się z terminem termoobiegu. To nie działa tak, że robi przeciąg ;) Zawsze piekę chleby, ciasta drożdżowe z termoobiegiem i wychodzą lepiej niż bez – równomiernie wyrośnięte i nie spieczone.

    • ~MANIEK pisze:

      TAK TAK…
      CIASTO DROŻDŻOWE NIE LUBI PRZECIAGÓW I NAJLEPIEJ WYCHODZI KIEDY DODA SIĘ JAJKO OD CZARNEJ KURY ZNIESIONE W PIERWSZYM TYGODNIU PO NOWIU KSIĘŻYCA.
      PISZESZ GŁUPOTY.
      WIDZĘ, ZE DROŻDŻOWE CIASTA, JEŻELI JUŻ JE PIECZESZ, TO CI NIE WYCHODZĄ ZBYT DOBRZE.

  9. ~Mieczysław pisze:

    Jaki typ mąki.

    • Sabina pisze:

      Jeżeli nie podaję typu mąki oznacza to, że należy użyć pszennej jasnej. Czyli mąka typ 450, 500 lub 550. Inaczej: mąka tortowa, poznańska, krupczatka lub luksusowa.

  10. ~Magda pisze:

    Jakie wymiary ma forma keksowa w tym przepisie?

  11. ~Halina pisze:

    Czy to drugie rośnięcie ciasta odbywa się poza piekarnikiem czy w temp.210*C wewnątrz piekarnika? Nie jest to określone. Ale skoro potem obniża się temp. do 180C to chyba jednak w jakimś celu rozgrzewało się ten piekarnik do 210*C…

    • Sabina pisze:

      Drugie rośnięcie poza piekarnikiem. Tak, te 210 C można powiedzieć od razu ścina wierzch ciasta, następnie temperatura stopniowo się obniża do 180C, w której odbywa się dalsze pieczenie. Taka procedura jest stosowana w wielu przepisach, nie tylko na pieczywo ale np. przy suszeniu bezy.

      • ~Halina pisze:

        Ok, dzięki.Tylko nadal nie bardzo wiem, jak długo trzymać formę z wyrośniętym po raz drugi ciastem, w piekarniku w temp.210*C i po jakim czasie obniżyć temp. do 180*C. W przepisie podano bowiem,aby najpierw rozgrzać piekarnik do 210*C, formę z ciastem zostawić na ok. pół godziny do wyrośnięcia a potem obniżyć temp.piekarnika do 180*C. Rozumiem więc,że piekarnik przez te pół godziny się nagrzewa pusty.Tak więc: ile minut trzymać ciasto w temp.210*C?

        • Sabina pisze:

          Nagrzać do 210C, włożyć blaszkę do piekarnika i od razu obniżyć do 180C. Czyli, obniżyć po włożeniu formy z ciastem. Tak, piekarnik nagrzewa się do 210C pusty. Przepraszam jeżeli niejasno opisałam, staram się korygować na bieżąco i dziękuję za każdą uwagę. Pozdrawiam

Dodaj komentarz