Przeglądasz archiwum Sierpień, 2016 .
Wyświetlam 1 - 4 z 4 notek

Cukinia faszerowana mięsem mielonym

  • Napisane 28 sierpnia 2016 o 13:41

Cukinia należy do dość szybko rosnących roślin. To może być problemem ponieważ najlepsze są te młode, jędrne okazy i trzeba je odpowiednio szybko zerwać.  Jeżeli jednak zdarzy się, że przeoczymy ten moment i cukinia przerośnie nam nieco, możemy ją nafaszerować i upiec. Użyłam cukinii w kolorze żółtym ale może być też wykorzystana zielona.

Cukinia faszerowana miesem

    Składniki:

  • 1 duża cukinia
  • 1 cebula, obrana posiekana
  • 300 g mieszanego mięsa mielonego
  • 1 łyżka ketchupu
  • 1 łyżka sosu worcestershire (użyłam sosu hoisin i sosu sojowego)
  • 150 ml bulionu wołowego lub drobiowego (może być z kostki)
  • 2 ząbki czosnku, wyciśnięte
  • pół pęczka natki pietruszki, drobno posiekanej
  • 1 jajko, roztrzepane
  • 6 łyżek  startego parmezanu (lub innego twardego sera)
  • 3 łyżki bułki tartej
  • sól i pieprz

 

 

Cebulę zeszklić na jednej łyżce oliwy, następnie dodać mięso mielone i przesmażyć. Po 5 minutach dodać ketchup i sos worcestershire. Zamieszać i podgrzać. Po 1 minucie dodać bulion i dusić około 30 minut lub do częściowego odparowania płynów. Zdjąć z ognia i doprawić do smaku solą i pieprzem.

Nagrzać piekarnik do 180ºC.

Przekroić cukinię na pół wzdłuż umieścić w żaroodpornym naczyniu płaską stroną do góry i piec w piekarniku przez około 6 do 10 minut żeby lekko zmiękła. Wyjąć z piekarnika, wyciąć miąższ z nasionami. Posiekać drobno miąższ. Na patelni rozgrzać około 1 łyżkę oliwy, dodać czosnek i smażyć chwilkę uważając żeby czosnek się nie przyrumienił. Dodać miąższ cukinii i dusić około 1 minutę. Następnie połączyć z mięsem mielonym, połową jajka, połową parmezanu i połowa ilości natki pietruszki. Dobrze wymieszać.

Obie połowy cukinii nafaszerować mięsną masą.

Z pozostałego parmezanu, jajka natki, bułki tartej i 1 łyżki oliwy zrobić kruszonkę, ugniatając całość łyżką. Przygotowaną kruszonką oprószyć faszerowane połowy cukinii.

Naczynie z cukinią wstawić do piekarnika i zapiekać około 20 minut aż całość się ładnie zarumieni.

 

Inspiracja

Rybne kotleciki po tajsku z pikantnym sosem

  • Napisane 28 sierpnia 2016 o 13:05

Bardzo popularny street food rodem z Tajlandii. Tym razem skorzystałam z przepisu dwóch kulinarnych podróżników z programu „The Hairy Biker’s Asian Adventure” z BBC. W przepisie tym wykorzystano halibuta ale równie dobrze można użyć innej ryby np. dorsza.

 

Rybne placuszki po tajsku

     Składniki:

 

     Kotleciki:

  • ok. 500 g filetu z halibuta, pokrojonego w małą kostkę
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżeczka tajskiej, czerwonej pasty curry
  • 1 listek limonki kaffir, drobno posiekany
  • galangal, kawałek wielkości kciuka, obrany i drobno posiekany*
  • 1 łodyga trawy cytrynowej, obranej z twardej osłonki i drobno posiekanej
  • 1 gałązka kolendry z korzeniem i liśćmi, drobno posiekana
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka startego cukru palmowego (można zastąpić jakimkolwiek innym cukrem)
  • 50 g fasolki wężowej lub zielonej, szparagowej pokrojonej w cienkie plasterki
  • sok z połowy limonki
  • mąka pszenna do obtaczania kotlecików
  • olej z orzeszków ziemnych do smażenia

 

     Sos:

  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 2 łyżki klarownego miodu
  • 2 łyżki wody
  • sok z połowy limonki
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 100 g ogórka, obranego, pozbawionego nasion, pokrojonego w drobną kostkę
  • 50 g marchewki, obranej i posiekanej w drobną kostkę
  • 1 szalotka, posiekana
  • 2 papryczki bird’s – eye, bez nasion, drobno posiekane

 

     Do przybrania:

  • sałata

 

Wszystkie składniki kotlecików umieścić w mikserze i zmiksować. Masa powinna mieć konsystencję dość rzadką. Zwilżonymi dłońmi należy uformować kotleciki wielkości orzecha włoskiego, następnie lekko je spłaszczyć i otoczyć dobrze w mące. Będą dość luźne ale przy smażeniu nie będą się rozpadać. Odstawić do lodówki.

Umieścić w jednym naczyniu ocet ryżowy, miód, wodę, sok z limonki i sos rybny. Całość dobrze wymieszać za pomocą trzepaczki. Dodać pozostałe składniki i odstawić do lodówki na około 30 minut do godziny.

W głębokiej patelni lub woku rozgrzać sporą ilość oleju (ok. 2 cm wysokości). Smażyć z każdej strony po kilka kotlecików na raz, wkładając na rozgrzany olej.

Podawać na sałacie z sosem do maczania.

 

*galangal jest to rodzaj imbiru tajskiego, można zastąpić zwykłym imbirem, którego smak jest nieco zbliżony

 

Roladki z chleba tostowego z tuńczykiem, awokado i marchewką

  • Napisane 19 sierpnia 2016 o 16:39

Szybkie, smaczne, dość zdrowe i eleganckie danko na ząb. Mało składników i mało pracy…to brzmi zachęcająco. Lekka przekąska na weekendowy wieczór.

Roladki z tunczykiem, awokado i marchewka

 

      Składniki: ( na 8 małych roladek)

  • 4 kromki pieczywa tostowego (rodzaj wg uznania)
  • mała puszka tuńczyka w wodzie (80 - 100 g), odsączonego
  • 1/2 awokado, obrane i pocięte w cienkie plasterki
  • mała marchewka, obrana i starta na średnich oczkach
  • ok. 2-3 łyżki twarożku do smarowania, może być z ziołami (typu almette, philadelphia itp.)

 

Każdą kromkę chleba mocno rozwałkować za pomocą wałka. Posmarować z jednej strony serkiem i obłożyć układając obok siebie tuńczyka, marchewkę i awokado, pozostawiając 1 cm margines. Każdą kromkę ciasno zwinąć w rulonik. Jeżeli roladki się rozwijają należy je zawinąć ciasno w folię spożywczą i włożyć na 20 – 30 min. do lodówki. Następnie każdy rulonik przekroić ukośnie na pół.

 

 

Czekoladowo – orzechowy dacquoise z owocami leśnymi

  • Napisane 19 sierpnia 2016 o 16:22

Bardzo lekkie ciasto. Nie jest chrupiące jak tradycyjna beza, bardziej przypomina biszkopt. Lekko słodki i zarazem wytrawny smak czekolady przełamują kwaskowe owoce. Dużą zaleta tego ciasta jest prostota i łatwość jego przygotowania. Zmniejszyłam ilość cukru podaną w oryginalnej wersji, oraz zamieniłam cukier puder na bitą śmietanę jako przybranie. Smakuje wyśmienicie..

 

Czekoladowy daquoise z owocami

     Składniki:

 

     Konfitura z owoców:

  • 200 g mieszanki mrożonych owoców leśnych (maliny, poziomki, czarne jagody, truskawki itp.)*
  • 1/2 łyżeczki pasty lub ekstraktu waniliowego
  • 40 g cukru

 

 

      Dacquoise:

  • 8 białek w temperaturze pokojowej
  • 130 g cukru
  • 40 g pszennej mąki
  • 40 g ciemnego, niesłodzonego kakao
  • 80 g mielonych migdałów
  • 80 g mielonych orzechów laskowych
  • 60 g cukru pudru

 

     Przybranie:

  • bita śmietana

W małym garnuszku zagrzać składniki konfitury. Gotować na małym ogniu przez kilkanaście minut lub do momentu aż owoce się zaczną lekko rozpadać a całość zgęstnieje. Odstawić do całkowitego wystygnięcia.

Nagrzać piekarnik do 170ºC. Tortownicę o średnicy 20 cm natłuścić i wyłożyć papierem do pieczenia.

Białka przełożyć do misy miksera i zacząć ubijać począwszy od niskich obrotów  stopniowo je zwiększając. Przed końcem ubijania powoli dosypywać  zwykły cukier. Ubijać aż piana będzie sztywna. Przesiać pozostałe składniki i delikatnie połączyć szpatułką.

Połową masy wyłożyć  dno tortownicy. Przełożyć na wierzch kompot z owoców, większą ilość na środku i stopniowo zmniejszając ilość rozprowadzać ku brzegom pozostawiając około 2 cm wolny margines przy rancie. Na kompot wyłożyć pozostałą masę dacquoise, rozprowadzając równomiernie.

Piec przez 40 minut. Pozostawić do ostygnięcia w piekarniku. Podawać z bitą śmietaną.

 

*w oryginalnym przepisie było 50 g świeżych truskawek, 100 g mrożonych malin i 40 g jagód

 

Inspiracja