Aktualnie przeglądasz kategorię Tłusty czwartek
Wyświetlam 1 - 3 z 3 notek

Pet de nonne, francuskie ciastka karnawałowe

  • Napisane 2 lutego 2016 o 09:08

Pet de nonne, w dosłownym tłumaczeniu oznacza pierdnięcie zakonnicy ;-) . Ciastko to robi się na bazie ciasta parzonego, które następnie się smaży w głębokim tłuszczu. Podobnie jak hiszpańskie czy też meksykańskie churros,  które również znajdują się na blogu. Pet de nonne z ciasta parzonego, robione były we Francji już w średniowieczu. Po usmażeniu obtacza się je w cukrze z cynamonem lub oprósza cukrem pudrem. Za tydzień we Francji Mardi Gras (tłusty wtorek), za dwa dni w Polsce Tłusty Czwartek, proponuję je zrobić na te okazje. Nie są pracochłonne, a większość składników z pewnością macie już w domu.

 

Pete de nonne

Składniki:

  • 125 ml wody
  • 125 ml mleka
  • 80 g masła pokrojonego w małe kawałki
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 130 g mąki
  • 4 jajka

tłuszcz do głębokiego smażenia (użyłam oleju słonecznikowego)

cukier puder lub cukier z cynamonem do oprószenia gotowych ciastek

 

Do średniego garnka wlać wodę i mleko. Następnie dodać masło, cukier waniliowy i sól. Zagotować. Gdy masło się rozpuści wsypać naraz całą mąkę i wymieszać za pomocą drewnianej łyżki. Kiedy masa będzie jednolita i odklei się od brzegów garnka należy przełożyć ją do misy robota kuchennego. Ucierając masę dodać po kolei 3 jajka, dobrze łącząc jedno z ciastem zanim wbijemy następne. Czwarte jajko roztrzepać i stopniowo dodawać do masy aż będzie miała konsystencję nieco rzadszą od ciepłego budyniu. Głębokie naczynie napełnić tłuszczem do wysokości około 3 – 4 cm i nagrzać do 170ºC. Formować kulki wielkości orzecha włoskiego (sposoby formowania poniżej) i smażyć obracając na złotobrązowy kolor. Należy uważać na ilość ciastek smażonych naraz. Zwiększają one swoją objętość podczas smażenia prawie dwukrotnie.

Pete de nonne1

Są różne sposoby na formowanie ciastek.

  • można to robić za pomocą dwóch łyżek formując kulki wielkości orzecha włoskiego
  • przy pomocy małej łyżki do lodów
  • lub przy pomocy rękawa cukierniczego, z którego wyciskamy ciasto i odcinamy nożem

Jeżeli używamy łyżek należy je za każdym razem przed nałożeniem ciasta zanużyć w oleju, w którym smażymy ciastka. Zapobiegnie to przywieraniu masy.

Po usmażeniu przekładać ciastka na wyłożony ręcznikiem kuchennym talerz. Oprószać cukrem pudrem lub cukrem zmieszanym z cynamonem.

Churros

  • Napisane 21 sierpnia 2015 o 16:59

Długo było cicho na moim blogu… wakacje, awaria komputera itd. Powracam jednak z pysznym przepisem na deser z Meksyku. Churros to są ciasteczka smażone na bazie ciasta parzonego. W smaku i konsystencji przypominają nieco nasze gniazdka, ale są drobniejsze i mają inny kształt. Przygotowanie ciasta jest naprawdę szybkie i łatwe, w dodatku potrzebujemy niewiele składników.

 

Churros

      Składniki: (około 50 sztuk)

  • 100 g masła
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 laska cynamonu
  • 600 ml wody
  • 350 g mąki
  • 4 – 5  jajek

 

  • 1 szklanka cukru
  • 1/2 łyżki zmielonego cynamonu
  • olej do smażenia

 

W średnim garnku zagotować wodę,  masło, sól, ekstrakt z wanilii, laskę cynamonu. Wyjąć cynamon i dodać mąkę. Mieszać na małym ogniu, drewnianą łyżką do uzyskania masy, która będzie odchodziła od brzegów garnka. Odstawić i nadal ugniatać kilka minut lekko schładzając. Dodawać po jednym jajku, dokładnie mieszając za każdym razem. Jeżeli po dodaniu 4 jajek będzie można z łatwością wycisnąć ciasto przez tylkę, nie dodajemy piątego jajka. Powinniśmy otrzymać ciasto o konsystencji ciepłej masy budyniowej.

Przygotować rękaw cukierniczy oraz tylkę o otworze w kształcie dużej gwiazdy. Można włożyć rękaw do kubka tworząc w ten sposób stojak. Cukier zmieszać z mielonym cynamonem i wysypać na talerz.

Olej rozgrzać w głębokiej patelni lub frytkownicy do ok 170-180 ºC. Napełnić rękaw ciastem i wyciskać na rozgrzany tłuszcz kilkucentymetrowe churros. Smażyć z obu stron na złotobrązowy kolor. Osączyć na ręczniku papierowym i otoczyć w cukrze z cynamonem.

 

 

Czekoladowe pączki

  • Napisane 25 stycznia 2015 o 18:04

Pączki – chyba najbardziej znane ciastka w Polsce. Ich czekoladowa wersja nie jest tak puszysta, ani słodka. Te, które chciałabym Wam przedstawić są nieco wytrawne, dla amatorów gorzkiej czekolady. Pączki są lekko chrupiące z zewnątrz i znacznie mniejsze niż te, które znamy.  Ciasto przygotowuje się dzień wcześniej i wstawia na noc do lodówki żeby odpoczęło.

 

Czekoladowe paczki

    Składniki: na około 20 małych pączków

     Nadzienie:*

  • 35 ml mleka
  • 170 ml śmietany kremówki
  • 190 g gorzkiej czekolady o zawartości 72 % kakao

 

      Ciasto:

  • 1 łyżeczka soli
  • 40 g cukru
  • 480 g mąki
  • 50 g kakao niesłodzonego
  • 250 g jajek (mi wyszło 5 małych jajek + 1 żółtko)
  • 50 ml letniego mleka
  • 35 g świeżych drożdży
  • 120 g miękkiego masła
  • 1 łyżka spirytusu, rumu lub wódki **
  • olej do głębokiego smażenia, około 1 litra
  • cukier puder do oprószenia pączków

 

Nadzienie:

Zagrzać w garnku mleko i śmietanę do 80ºC (jak zacznie się pojawiać kożuch). Zdjąć z ognia i dodać połamaną czekoladę. Pozostawić na chwilę do rozpuszczenia czekolady. Połączyć dobrze całość. Wypełnić naczynie na kostki lodu masą czekoladową. Potrzebnych jest 20 kostek. Włożyć do zamrażarki na co najmniej 4 godziny.

 

Ciasto:

Przygotować zaczyń. W szklanym lub ceramicznym naczyniu rozkruszyć drożdże, dodać łyżkę cukru, 5 łyżek mąki i mleko. Wszystko razem dobrze wymieszać i odstawić pod przykryciem w ciepłe miejsce na około 15 minut.

Przesiać do miski miksera lub zwykłej pozostałą mąkę, sól, cukier, kakao i jajka. Wyrobić ciasto (jeżeli bardzo się kruszy, dodać odrobinę mleka). Dodać zaczyn i ponownie wyrobić. Ciasto powinno odchodzić od miski, jeżeli się za bardzo lepi dosypać trochę mąki. Dodać masło i wyrobić aż otrzymamy gładkie, lśniące ciasto. Przykryć wilgotną ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 1 godzinę. (najlepiej nagrzać piekarnik do 100 ºC, wyłączyć i włożyć ciasto do wyrośnięcia, zostawiając otwarte drzwiczki)

Wyrośnięte ciasto uderzyć pięścią aby uszło z niego powietrze. Naczynie z ciastem zabezpieczyć folią spożywczą i włożyć na noc do lodówki.

Następnego dnia podzielić ciasto na 20 kulek. Każdą z nich spłaszczyć formując dysk. Na każdy z dysków nakładać zamrożoną porcję nadzienia, zlepiać jak pierogi, następnie połączyć końcówki i uformować zgrabne kulki. Bardzo ważne, aby DOBRZE zlepić brzegi, żeby zapobiec wydostawaniu się nadzienia podczas smażenia. Ułożyć pączki, najlepiej na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczka i pozostawić w cieple do wyrośnięcia na 1 godzinę.

Rozgrzać olej do 180ºC i smażyć po kilka pączków na raz. Po około 2 minuty z każdej strony. Pączki osączyć z tłuszczu i oprószyć cukrem pudrem.

 

*(w oryginale była o 1/3 większa ilość nadzienia, wg mnie o wiele za dużo)

**w oryginale nie było alkoholu ale jego dodatek sprawia, że ciasto chłonie znacznie mniej tłuszczu podczas smażenia

 

 

 

Źródło: „ Fou de Pâtisserie” #8