Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'chili'.
Wyświetlam 1 - 9 z 9 notek

Kurczak satay z sosem chili

  • Napisane 1 listopada 2016 o 18:51

Już od dłuższego czasu przymierzałam się do tego przepisu no i wreszcie.. W oryginale był kurczak pieczony w całości, ale jak dla mnie to za duża ilość, więc wybrałam pałki. Do tego przepisu można użyć innych części kurczaka z kością. To danie jest niezwykle aromatyczne, pochodzi z Malezji i Indonezji. W krajach tych satay to kawałki mięsa nadziewane na patyczki i obsmażane czy też grillowane. Ten przepis to jedna z wariacji…UWAGA- kurczaka jak i marynatę do niego przygotowujemy dzień wcześniej.

Kurczak satay

    Składniki:

     Kurczak:

  • ok. 1 kg kurzych pałek lub innych części
  • 1/2 łyżki kurkumy
  • 1/2 łyżki kminu rzymskiego, mielonego lub utartego w moździerzu
  • garść niesolonych, uprażonych orzeszków ziemnych,
  • 1 łodyga trawy cytrynowej, drobno posiekanej (tylko miękka, wewnętrzna część)
  • ok. 2 cm kawałek startego galangalu (rodzaj tajskiego imbiru)
  • 2 wyciśnięte ząbki czosnku
  • 200 ml mleka kokosowego
  • 3 łyzki ketjap manis (słodki, indonezyjski sos sojowy)
  • 1 łyżka suszonych płatków chili (można pominąć)
  • skórka starta z 1 limonki

     Sos chili:

  • 1 czerwona papryka, drobno posiekana
  • 2 papryczki chili, posiekane
  • 2 wyciśnięte ząbki czosnku
  • 2 łyżki cukru
  • 50 ml octu winnego
  • 1/2 łyżki skrobi kukurydzianej zmieszanej z 1 łyżką wody
  • sok z 1 limonki
  • sól do smaku

W małej misce połączyć kurkumę i kmin rzymski z odrobiną wody. Przygotowaną pastą natrzeć kurczaka, szczelnie przykryć i odstawić do lodówki na noc.

Zmiksować razem orzeszki ziemne, galangal, trawę cytrynową i czosnek na pastę. Dodać mleko kokosowe, ketjap manis, płatki chili i skórkę otartą z limonki. Szczelnie przykryć i odstawić marynatę na noc do lodówki.

Następnego dnia nagrzać piekarnik do 120ºC.

Umieścić kurczaka w żaroodpornym naczyniu i polać go marynatą. Piec przez dwie godziny, obracając kurczaka w połowie czasu pieczenia. Po tym czasie zwiększyć temperaturę do 200ºC i dopiekać jeszcze 20 minut. Uważać żeby nie przypalić. Mięso można lekko podlać wodą podczas pieczenia. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika.

 

Sos chili:

Zmiksować paprykę, papryczki chili, czosnek, cukier i ocet. Przełożyć sos do małego garnka i gotować przez około 3 minuty. Następnie dodać mieszankę  skrobi i wody i dobrze wymieszać. Gotować aż sos zgęstnieje. Zdjąć z ognia i dodać sok z limonki. Ostudzić.

 

Kawałki kurczaka podawać z ryżem i sosem chili.

 

Inspiracja

 

Rybne kotleciki po tajsku z pikantnym sosem

  • Napisane 28 sierpnia 2016 o 13:05

Bardzo popularny street food rodem z Tajlandii. Tym razem skorzystałam z przepisu dwóch kulinarnych podróżników z programu „The Hairy Biker’s Asian Adventure” z BBC. W przepisie tym wykorzystano halibuta ale równie dobrze można użyć innej ryby np. dorsza.

 

Rybne placuszki po tajsku

     Składniki:

 

     Kotleciki:

  • ok. 500 g filetu z halibuta, pokrojonego w małą kostkę
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżeczka tajskiej, czerwonej pasty curry
  • 1 listek limonki kaffir, drobno posiekany
  • galangal, kawałek wielkości kciuka, obrany i drobno posiekany*
  • 1 łodyga trawy cytrynowej, obranej z twardej osłonki i drobno posiekanej
  • 1 gałązka kolendry z korzeniem i liśćmi, drobno posiekana
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka startego cukru palmowego (można zastąpić jakimkolwiek innym cukrem)
  • 50 g fasolki wężowej lub zielonej, szparagowej pokrojonej w cienkie plasterki
  • sok z połowy limonki
  • mąka pszenna do obtaczania kotlecików
  • olej z orzeszków ziemnych do smażenia

 

     Sos:

  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 2 łyżki klarownego miodu
  • 2 łyżki wody
  • sok z połowy limonki
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 100 g ogórka, obranego, pozbawionego nasion, pokrojonego w drobną kostkę
  • 50 g marchewki, obranej i posiekanej w drobną kostkę
  • 1 szalotka, posiekana
  • 2 papryczki bird’s – eye, bez nasion, drobno posiekane

 

     Do przybrania:

  • sałata

 

Wszystkie składniki kotlecików umieścić w mikserze i zmiksować. Masa powinna mieć konsystencję dość rzadką. Zwilżonymi dłońmi należy uformować kotleciki wielkości orzecha włoskiego, następnie lekko je spłaszczyć i otoczyć dobrze w mące. Będą dość luźne ale przy smażeniu nie będą się rozpadać. Odstawić do lodówki.

Umieścić w jednym naczyniu ocet ryżowy, miód, wodę, sok z limonki i sos rybny. Całość dobrze wymieszać za pomocą trzepaczki. Dodać pozostałe składniki i odstawić do lodówki na około 30 minut do godziny.

W głębokiej patelni lub woku rozgrzać sporą ilość oleju (ok. 2 cm wysokości). Smażyć z każdej strony po kilka kotlecików na raz, wkładając na rozgrzany olej.

Podawać na sałacie z sosem do maczania.

 

*galangal jest to rodzaj imbiru tajskiego, można zastąpić zwykłym imbirem, którego smak jest nieco zbliżony

 

Guacamole, najlepsze na świecie ;)

  • Napisane 27 czerwca 2016 o 15:30

Wspaniałe, kremowe, lekko pikantne. Może być dodatkiem do quesadillas, fajitas i nachos. Nawet jako dip do świeżych warzyw na przystawkę. Można nim również posmarować grzaneczkę. Na samą myśl moje kubki smakowe szaleją:)

 

Guacamole

     Składniki:

  • 1 dojrzałe awokado
  • pół średniego pomidora, obranego, bez pestek, pokrojonego w drobną kostkę
  • 1 – 2 łyżki posiekanej kolendry
  • pół małej cebuli, drobno posiekanej
  • 0,5 – 1 łyżki soku z limonki  (ilość wg gustu)
  • 0,5 papryczki chili lub kilka kropel tabasco (uważać żeby nie przesadzić)
  • sól do smaku

 

Awokado przekroić wzdłuż na pół. W pestkę wbić nóż, okręcić i ją wyjąć. Łyżeczką wydrążyć miąższ do miseczki i ugnieść na papkę widelcem. Dodać pozostałe składniki i dobrze wymieszać. Przed podaniem najlepiej schłodzić.

Wołowina po syczuańsku #2

  • Napisane 21 czerwca 2016 o 10:02

Sposobów na wołowinę po syczuańsku jest pewnie tyle co na nasz bigos ;-) Kuchnia azjatycka (pomijając japońską) w przeciwieństwie do francuskiej charakteryzuje się dużą dowolnością w doborze składników. Ten przepis polecam miłośnikom bardzo ostrych dań. Ostrość można regulować dowolnie wg upodobań, dodając mniej lub więcej papryczek. W daniu tym nie wytwarza się sos, jest nieco sypkie.

Wolowina po syczuansku2

     Składniki:

  • 250 – 300g chudej wołowiny, pokrojonej w cieniutkie paski
  • 1 lub 2 łodygi selera naciowego, pokrojonego w słupki
  • 5 suszonych papryczek chili, przekrojonych wzdłuż na pół i pozbawionych nasion (można zastąpić świeżymi ale mniejszą ilością)
  • 2 cebulki dymki pokrojone w około 5 cm paski (biała i zielona część)
  • 2 cm kawałek świeżego imbiru posiekany lub starty
  • 1 łyżka pasty ze sfermentowanej, czarnej fasoli
  • 1 łyżeczka chili w proszku (dowolnie)
  • 1/2 łyżeczki pieprzu syczuańskiego w proszku
  • nasiona sezamu do posypania
  • sól do smaku
  • olej do smażenia

 

     Marynata:

  • 2 łyżki wina ryżowego lub sherry, xeres
  • 1 łyżka jasnego sosu sojowego

 

Połączyć mięso z marynatą w szklanym naczyniu i odstawić do lodówki na co najmniej 10 minut. Rozgrzać na dużym ogniu około 2 łyżki oleju w woku lub na patelni. Usmażyć szybko mięso usuwając z patelni powstający płyn. Odsunąć mięso na jedną stronę patelni. Na wolną cześć patelni wlać troszkę oleju i wrzucić imbir, suszone papryczki, cebulkę dymkę oraz seler naciowy. Przesmażyć chwilę aż warzywa lekko zmiękną. Następnie, dodać sos z czarnej fasoli i wszystko razem dobrze wymieszać. Dodać chili w proszku, pieprz syczuański i ziarna sezamu. Całość dobrze wymieszać i przesmażyć około minuty. Podawać z ryżem.

Małże po tajsku

  • Napisane 5 lutego 2016 o 09:52

Osobiście nie jestem jakąś wielką wielbicielką małży, ale kuchni tajskiej tak. Tak przyrządzone są orzeźwiające, a ostry smak chili  łagodzi mleko kokosowe. Kupiłam dwa kilogramy muli (omułków) na dwie osoby. Spokojnie wystarczy żeby się nimi porządnie najeść. Jeżeli planujecie je zrobić na przystawkę lub lekka kolację, ta ilość wystarczy na 3 , może nawet 4 osoby.

 

Małże po tajsku

     Składniki:

  • 2 kg muli (omułków)  lub innych muszli
  • 500 ml bulionu drobiowego
  • 300 – 400 ml mleka kokosowego
  • 2 łodygi trawy cytrynowej, zmiażdżonej, obranej z twardej powłoki i przeciętej na pół
  • 3 cm kawałek galangalu*, pokrojonego na cienkie plasterki
  • 6 listków limonki kaffir, przecięte na pół
  • 1 – 2 papryczki chili, przecięte na pół (najlepiej bird’s eye, ale może być jakakolwiek)
  • 2 szalotki lub małe cebulki pokrojone w cienkie piórka
  • 2 – 3 łyżeczki cukru
  • sok wyciśnięty z 1 limonki
  • sos rybny lub sól, wg gustu
  • garść  posiekanej kolendry

 

*galangal to rodzaj tajskiego imbiru, który jest od niego łagodniejszy w smaku

Jeżeli kupujecie małże ze znanego Wam dobrze  źródła i jesteście pewni, że nie mają w środku piasku wystarczy je umyć pod bieżąca woda zeskrobując z muszli naroślą. Uszkodzone muszle wyrzucamy. Te, które są otwarte pukamy np. nożem lub stukamy o blat. Jeżeli nie reagują i nie zamykają się, wyrzucamy.

Małże, co do których czystości nie mamy pewności wkładamy do miski i zalewamy osoloną wodą. Na 2 litry wody wsypujemy 3 łyżki morskiej soli. Zostawiamy na godzinę. Po tym czasie cały piasek powinien być już na dnie miski. Dalej czyścimy muszle tak jak wyżej opisałam.

W dużym garnku umieszczamy: mleko kokosowe, bulion, szalotki, trawę cytrynową, galangal, listki kaffir, papryczki chili i cukier. Przykrywamy pokrywką i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy muszle, przykrywamy i gotujemy około 4 – 5 minut, aż  się pootwierają.  Zdjąć garnek z ognia i dodać sok z limonki oraz kolendrę. Wszystko dobrze wymieszać. Doprawić solą lub sosem rybnym jeżeli potrzeba (pominęłam, było wystarczająco słone).  Jeżeli  część muszli jest nadal zamknięta dusić jeszcze przez 2 – 3 minuty. Zamknięte muszle wyrzucić. Podawać z bagietką lub frytkami.

 

Nasi goreng

  • Napisane 24 stycznia 2016 o 12:09

Ponownie ostre smaki. Tym razem kuchnia indonezyjska. Nasi goreng w języku indonezyjskim i malajskim oznacza ‚smażony ryż’. Istnieje wiele odmian tej potrawy w zależności od dodanych składników. Podstawą jednak jest ugotowany i schłodzony ryż. Danie to jest popularne na wyspie bali, szczególnie przedstawiona przeze mnie wersja, która zawiera smaki charakterystyczne dla tej wyspy.

 

Nasi goreng

     Składniki: (6 porcji)

     Pikantna pasta z Bali (Base gede):

  • 3/4 łyżeczki ziaren czarnego pieprzu
  • 1/4 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
  • 15 g prażonych orzeszków ziemnych, lub orzechów macadamia
  • 1/2 łyżeczki ziaren sezamu
  • 30 g szalotki, grubo posiekanej
  • 15 g imbiru , startego lub posiekanego
  • 20 g galangalu startego lub posiekanego (można zastąpić dodatkową porcją imbiru)
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 2 trawy cytrynowe, usunięta twarda zewnętrzna część, resztę drobno posiekać
  • 10 g posiekanego czosnku
  • 3 papryczki bird’s-eye, posiekane
  • 1/2 łyżeczki pasty krewetkowej
  • 1,5 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1,5 łyżki oleju roślinnego
  • sok wyciśnięty z 1/4 limonki

 

 

     Smażony ryż:

  • olej roślinny do smażenia
  • 375 g szalotki pokrojonej w cienkie piórka
  • sól
  • 300 g ugotowanego wcześniej długoziarnistego ryżu (podano wagę przed ugotowaniem)
  • 100 g ugotowanej wcześniej, cienkiej fasolki szparagowej, pokrojonej w 2,5 cm kawałki
  • 20 g czosnku, wyciśniętego przez praskę lub posiekanego
  • 2 – 3 papryczki bird’s eye, drobno posiekane
  • 1 średnia marchew pokrojona w zapałkę
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka ketjap (kecap) manis (gęsty, słodki sos sojowy, dostępny w ‚Kuchnie świata’)
  • 250 g piersi drobiowych, pokrojonych w małe kawałki
  • 1 łyżka jasnego sosu sojowego
  •  8 cebulek dymek, drobno pokrojonych wraz ze szczypiorem

     

     Przybranie:

  • 6 jajek
  • 1/4-1/2 długiego ogórka, pokrojonego w plastry
  • 2 średnie pomidory, pokrojone w ósemki
  • chipsy krewetkowe
  • warzywne pikle azjatyckie (pominęłam)

 

Pikantna pasta z Bali:

Zmielić lub utrzeć w moździerzu pieprz, orzechy i nasiona sezamu. Przełożyć do blendera wraz z pozostałymi składnikami pasty i zmiksować. W razie potrzeby można dodać trochę wody, żeby składniki lepiej się połączyły.

 

Smażony ryż:

Mocno rozgrzać na dużej patelni lub woku sporą ilość oleju. Usmażyć połowę przygotowanej szalotki na chrupko, powinna mieć ciemnobrązowy kolor. Odsączyć z tłuszczu i przełożyć na wyłożone ręcznikiem kuchennym naczynie. Oczyścić patelnię i rozgrzać ok. 2 łyżki tłuszczu. Usmażyć mięso i przełożyć na talerz. Dodać na patelnię ponownie nieco leju i rozgrzać. Dodać pozostałą szalotkę, marchew, czosnek i papryczki. Smażyć, aż marchewka nieco zmięknie. Dodać pikantną pastę z Bali i przesmażać jeszcze około minutę. Po tym czasie dodać ketjap manis i koncentrat pomidorowy. Po około 30 sekundach dodać piersi, fasolkę i ryż. Podgrzewać wszystko przez około 2 minuty. Dodać sos sojowy i cebulkę dymkę. Dobrze wymieszać i zdjąć z ognia. Na osobnej patelni usmażyć 6 jajek sadzonych. Ryż podawać z jajkiem sadzonym, przybrany warzywami i posypany chipsami krewetkowymi oraz chrupiąca szalotką.

 

 

Inspiracja

Tom Yum, czyli ossstra jazda

  • Napisane 10 stycznia 2016 o 16:07

Mój mąż jest wielbicielem pikantnych potraw, więc chcąc zrobić mu przyjemność przygotowałam tajską zupę Tom Yum. Przepis ten znalazłam wśród zapisków Marka Wiens’a.  Mark Wiens jest podróżnikiem, którego celem jest wypróbowywanie miejscowych potraw. Z każdej ze swoich wypraw nagrywa film, który umieszcza następnie na YouTube. Najbardziej charakteryzującą rzeczą w tych filmach, jest okazywane przez niego uwielbienie dla jedzonych potraw. To jeden z jego ciekawszych filmików, wg mnie oczywiście. Tom Yum jest typowym, popularnym daniem sprzedawanym na ulicach Tajlandii. Miałam do wyboru 2 warianty zupy, kremową i klarowną. Wybrałam kremową, która od klarownej różni się tym, że do tej pierwszej dodaje się mleko skondensowane i pastę chili. Przygotowałam porcję na dwie osoby, ale nawet ze cztery by się najadły. Ilość dodanych papryczek powoduje ostrość, która jest do zniesienia dla chłopa lubiącego pikantne jedzenie. Kobietkom radzę zmniejszyć ilość o połowę – tak na początek.

 

Tom Yum

     Składniki:

  • 1 litr wody
  • 2 łodygi trawy cytrynowej
  • kawałek galangalu, wielkości czereśni*
  • 5 listków limonki kaffir
  • 5 papryczek chili (birds eye)
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 250 – 300 g dużych, surowych krewetek (mogą być mrożone)
  • 150 g grzybów boczniaków (użyłam mieszanki shitake, boczniaków i innych jeżeli są duże pokroić na plastry lub połówki)
  • 1 pomidor roma lub san marzano
  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka cukru
  • 4 – 6 łyżek sosu rybnego
  • 4 – 6 łyżek soku z limonki ( z około 3 limonek)
  • garść świeżej, posiekanej kolendry
  • 1,5 łyżki tajskiej pasty chili nam prik pao
  • 5 łyżek mleka skondensowanego

Wlać wodę do garnka i postawić na średnim ogniu. W tym czasie zmiażdżyć łodygi trawy cytrynowej uderzając np. tępą stroną noża lub tłuczkiem. Odciąć twarda końcówkę i zdjąć zdrewniałą skórkę. Pokroić na około 3  cm kawałki. Galangal pokroić na plasterki, listki kaffir przeciąć na pół, ząbki czosnku lekko zgnieść. Odkroić zielone szypułki z papryczek chili, i przekroić każdą wzdłuż na pół. Galangal, papryczki, trawę cytrynową, czosnek i listki kaffir wrzucić do wody. Przykryć przykrywką, doprowadzić do wrzenia i gotować przez około 10 minut. Po tym czasie dodać krewetki i grzyby. Zmniejszyć ogień. Pomidor pokroić w ósemki, cebulę pokroić w kawałki nieco mniejsze niż pomidora. Dodać do zupy. Gotować przez około 5 minut. (czas od momentu wrzenia). Dodać  sos rybny i cukier (ilość wg gustu). Gotować, aż cebula nieco zmięknie ale będzie jeszcze jędrna. Dodać mleko skondensowane i pastę chili, dobrze wymieszać, zagotować.  Zdjąć garnek z ognia i dodać sok z limonki. Spróbować i ewentualnie doprawić sosem rybnym, sokiem z limonki lub cukrem. Dodać kolendrę i podawać.

* tajski imbir, można zastąpić łącząc pół na pół suszony i świeży imbir

 

Chrupiące sajgonki w wersji wege

  • Napisane 6 grudnia 2015 o 16:56

Pyszna przekąska rodem z Chin. Wypełniona po brzegi chrupkimi warzywami. Wspaniały miks smakowy. Przepis znalazłam na stronce Jamiego Olivera. Są to jedne z bardziej aromatycznych sajgonek jakie jadłam do tej pory. Swoją chrupkość zawdzięczają płatom ciasta, które są wykonane z mąki i przypominają nieco ciasto filo. Ciasto, które kupiłam jest uniwersalne, można go użyć do wykonania sajgonek, indyjskiej samosy jak i tunezyjskiego brik. W poprzednich przepisach na sajgonki używałam płatów ryżowych. Są one bardziej elastyczne, ale co za tym idzie nieco gumowe w konsystencji. W przepisie podam jedynie sposób przygotowania farszu, sposób zawijania i smażenia sajgonek znajdziecie tu. Uwaga, w przeciwieństwie do papieru ryżowego, płatów ciasta się NIE NAMACZA. Jamie zaleca w przepisie użycie podwójnych płatów na jedną sajgonkę, żeby zapobiec przerywaniu się ciasta. Ja użyłam po jednym i nie miałam większych problemów.

 

Chrupiące sajgonki w wersji wege

     Składniki:

  • 40 g suszonych grzybów np. shitake
  • 50 g cieniutkiego makaronu ryżowego
  • 200 g drobno posiekanej kapusty pekińskiej
  • 1 obrana marchew , pokrojona w cienki e słupki
  • 3 cebulki dymki ze szczypiorem, biała część drobno posiekana a zielona pokrojona w cienkie paski
  • kawałek imbiru wielkości czereśni, obrany i starty
  • 1 papryczka chili drobno posiekana
  • 1 duży pęczek tajskiej bazylii grubo posiekanej
  • 1 duży pęczek kolendry grubo posiekanej
  • 20 ml oleju sezamowego
  • 75 g kiełków fasoli mung
  • 3 łyżki prażonych orzeszków ziemnych, posiekanych
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej
  • 16 dużych płatów ciasta do sajgonek
  • 1 łyżka przyprawy ‚pięć smaków’
  • 0,5 – 1 l oleju z orzeszków ziemnych do smażenia sajgonek (może być też słonecznikowy lub rzepakowy)
  • słodki sos chili do podania

 

 

Grzyby namoczyć w gorącej wodzie przez około 10 minut, aż zmiękną. Makaron ryżowy umieścić w dużej misce i zalać wrzątkiem. Po około 1 minucie osączyć na sicie i przepłukać zimną wodą i pokroić na krótsze kawałki.

Umieścić w dużej misce kapustę pekińską, marchew, białą część dymki, imbir, chili, kolendrę, bazylię i makaron ryżowy. Dodać olej sezamowy, kiełki fasoli, orzeszki ziemne, sos sojowy i ostrygowy, dobrze wymieszać. osączyć grzyby, posiekać i połączyć z reszta farszu. Spróbować i ewentualnie doprawić.

W małej miseczce połączyć skrobię kukurydziana i 2 łyżki wody. Mieszanka będzie pełnić funkcję kleju przy formowaniu sajgonek.
Na czystej suchej powierzchni ułożyć jeden płat ciasta i oprószyć lekko przyprawą ‚pięć smaków’. Górną połowę płatu posmarować na krawędziach mieszanką skrobi i wody. Nałożyć około 2 łyżki farszu na dolną część ciasta i składać w ten sposób. Powtarzać tą czynność do wykorzystania składników. Smażyć na rozgrzanym oleju na złotobrązowy kolor.

 

Tajska zupa z makaronem i krewetkami

  • Napisane 11 kwietnia 2015 o 16:32

Pyszna, lekka zupa o zniewalającym aromacie. Podstawą jej przyrządzania jest pasta, którą się robi z czosnku, imbiru, trawy cytrynowej etc. Moja wersja jest z krewetkami ale równie dobrze można je zastąpić chińskimi grzybami lub mięsem drobiowym.

 

Tajska zupa z makaronem i  krewetkami

 

      Składniki: (na 4 duże porcje)

  • 4 cm kawałek imbiru, obrany i starty
  • 2 papryczki chili bez pestek (jeżeli zupa ma być ostra to z pestkami)
  • 3-4 łodygi trawy cytrynowej obranej ze zdrewniałej warstwy zewnętrznej, posiekanej
  • 2-3 wyciśnięte ząbki czosnku
  • spora garść świeżej kolendry (odłożyć kilka listków do posypania zupy)
  • 1 łyżka kolendry w proszku
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1 l bulionu warzywnego lub drobiowego (może być z kostki)
  • 1 małe opakowanie makaronu ryżowego
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 300-500 g krewetek obranych, surowych lub ugotowanych (mogą być zamrożone)

Zmiksować razem imbir, chili, trawę cytrynową, czosnek i świeżą kolendrę lub utrzeć w moździerzu. Można dodać trochę wody i oleju jeżeli pasta jest za sucha.

W średnim garnku podgrzać przez chwilę pastę, aż zacznie się wydobywać aromat. Dodać kolendrę w proszku i kurkumę. Zalać całość bulionem i gotować przez chwilę.

Makaron ryżowy przełożyć do dużej miski i zalać wrzątkiem . Pozostawić przez kilka do kilkunastu minut aż stanie się miękki. Po czym odsączyć go na sicie.

Do gotującej się zupy dodać mleko kokosowe i ponownie zagotować. Dodać krewetki i gotować przez kilka minut (jeżeli dodaliście surowe to należy poczekać aż zmienią kolor na różowy).

Rozłożyć makaron w miskach i zalać zupą. Przybrać pozostałymi listkami kolendry.

 

Inspiracja: BBC Food