Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'kaffir'.
Wyświetlam 1 - 3 z 3 notek

Rybne kotleciki po tajsku z pikantnym sosem

  • Napisane 28 sierpnia 2016 o 13:05

Bardzo popularny street food rodem z Tajlandii. Tym razem skorzystałam z przepisu dwóch kulinarnych podróżników z programu „The Hairy Biker’s Asian Adventure” z BBC. W przepisie tym wykorzystano halibuta ale równie dobrze można użyć innej ryby np. dorsza.

 

Rybne placuszki po tajsku

     Składniki:

 

     Kotleciki:

  • ok. 500 g filetu z halibuta, pokrojonego w małą kostkę
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżeczka tajskiej, czerwonej pasty curry
  • 1 listek limonki kaffir, drobno posiekany
  • galangal, kawałek wielkości kciuka, obrany i drobno posiekany*
  • 1 łodyga trawy cytrynowej, obranej z twardej osłonki i drobno posiekanej
  • 1 gałązka kolendry z korzeniem i liśćmi, drobno posiekana
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka startego cukru palmowego (można zastąpić jakimkolwiek innym cukrem)
  • 50 g fasolki wężowej lub zielonej, szparagowej pokrojonej w cienkie plasterki
  • sok z połowy limonki
  • mąka pszenna do obtaczania kotlecików
  • olej z orzeszków ziemnych do smażenia

 

     Sos:

  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 2 łyżki klarownego miodu
  • 2 łyżki wody
  • sok z połowy limonki
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 100 g ogórka, obranego, pozbawionego nasion, pokrojonego w drobną kostkę
  • 50 g marchewki, obranej i posiekanej w drobną kostkę
  • 1 szalotka, posiekana
  • 2 papryczki bird’s – eye, bez nasion, drobno posiekane

 

     Do przybrania:

  • sałata

 

Wszystkie składniki kotlecików umieścić w mikserze i zmiksować. Masa powinna mieć konsystencję dość rzadką. Zwilżonymi dłońmi należy uformować kotleciki wielkości orzecha włoskiego, następnie lekko je spłaszczyć i otoczyć dobrze w mące. Będą dość luźne ale przy smażeniu nie będą się rozpadać. Odstawić do lodówki.

Umieścić w jednym naczyniu ocet ryżowy, miód, wodę, sok z limonki i sos rybny. Całość dobrze wymieszać za pomocą trzepaczki. Dodać pozostałe składniki i odstawić do lodówki na około 30 minut do godziny.

W głębokiej patelni lub woku rozgrzać sporą ilość oleju (ok. 2 cm wysokości). Smażyć z każdej strony po kilka kotlecików na raz, wkładając na rozgrzany olej.

Podawać na sałacie z sosem do maczania.

 

*galangal jest to rodzaj imbiru tajskiego, można zastąpić zwykłym imbirem, którego smak jest nieco zbliżony

 

Małże po tajsku

  • Napisane 5 lutego 2016 o 09:52

Osobiście nie jestem jakąś wielką wielbicielką małży, ale kuchni tajskiej tak. Tak przyrządzone są orzeźwiające, a ostry smak chili  łagodzi mleko kokosowe. Kupiłam dwa kilogramy muli (omułków) na dwie osoby. Spokojnie wystarczy żeby się nimi porządnie najeść. Jeżeli planujecie je zrobić na przystawkę lub lekka kolację, ta ilość wystarczy na 3 , może nawet 4 osoby.

 

Małże po tajsku

     Składniki:

  • 2 kg muli (omułków)  lub innych muszli
  • 500 ml bulionu drobiowego
  • 300 – 400 ml mleka kokosowego
  • 2 łodygi trawy cytrynowej, zmiażdżonej, obranej z twardej powłoki i przeciętej na pół
  • 3 cm kawałek galangalu*, pokrojonego na cienkie plasterki
  • 6 listków limonki kaffir, przecięte na pół
  • 1 – 2 papryczki chili, przecięte na pół (najlepiej bird’s eye, ale może być jakakolwiek)
  • 2 szalotki lub małe cebulki pokrojone w cienkie piórka
  • 2 – 3 łyżeczki cukru
  • sok wyciśnięty z 1 limonki
  • sos rybny lub sól, wg gustu
  • garść  posiekanej kolendry

 

*galangal to rodzaj tajskiego imbiru, który jest od niego łagodniejszy w smaku

Jeżeli kupujecie małże ze znanego Wam dobrze  źródła i jesteście pewni, że nie mają w środku piasku wystarczy je umyć pod bieżąca woda zeskrobując z muszli naroślą. Uszkodzone muszle wyrzucamy. Te, które są otwarte pukamy np. nożem lub stukamy o blat. Jeżeli nie reagują i nie zamykają się, wyrzucamy.

Małże, co do których czystości nie mamy pewności wkładamy do miski i zalewamy osoloną wodą. Na 2 litry wody wsypujemy 3 łyżki morskiej soli. Zostawiamy na godzinę. Po tym czasie cały piasek powinien być już na dnie miski. Dalej czyścimy muszle tak jak wyżej opisałam.

W dużym garnku umieszczamy: mleko kokosowe, bulion, szalotki, trawę cytrynową, galangal, listki kaffir, papryczki chili i cukier. Przykrywamy pokrywką i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy muszle, przykrywamy i gotujemy około 4 – 5 minut, aż  się pootwierają.  Zdjąć garnek z ognia i dodać sok z limonki oraz kolendrę. Wszystko dobrze wymieszać. Doprawić solą lub sosem rybnym jeżeli potrzeba (pominęłam, było wystarczająco słone).  Jeżeli  część muszli jest nadal zamknięta dusić jeszcze przez 2 – 3 minuty. Zamknięte muszle wyrzucić. Podawać z bagietką lub frytkami.

 

Tom Yum, czyli ossstra jazda

  • Napisane 10 stycznia 2016 o 16:07

Mój mąż jest wielbicielem pikantnych potraw, więc chcąc zrobić mu przyjemność przygotowałam tajską zupę Tom Yum. Przepis ten znalazłam wśród zapisków Marka Wiens’a.  Mark Wiens jest podróżnikiem, którego celem jest wypróbowywanie miejscowych potraw. Z każdej ze swoich wypraw nagrywa film, który umieszcza następnie na YouTube. Najbardziej charakteryzującą rzeczą w tych filmach, jest okazywane przez niego uwielbienie dla jedzonych potraw. To jeden z jego ciekawszych filmików, wg mnie oczywiście. Tom Yum jest typowym, popularnym daniem sprzedawanym na ulicach Tajlandii. Miałam do wyboru 2 warianty zupy, kremową i klarowną. Wybrałam kremową, która od klarownej różni się tym, że do tej pierwszej dodaje się mleko skondensowane i pastę chili. Przygotowałam porcję na dwie osoby, ale nawet ze cztery by się najadły. Ilość dodanych papryczek powoduje ostrość, która jest do zniesienia dla chłopa lubiącego pikantne jedzenie. Kobietkom radzę zmniejszyć ilość o połowę – tak na początek.

 

Tom Yum

     Składniki:

  • 1 litr wody
  • 2 łodygi trawy cytrynowej
  • kawałek galangalu, wielkości czereśni*
  • 5 listków limonki kaffir
  • 5 papryczek chili (birds eye)
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 250 – 300 g dużych, surowych krewetek (mogą być mrożone)
  • 150 g grzybów boczniaków (użyłam mieszanki shitake, boczniaków i innych jeżeli są duże pokroić na plastry lub połówki)
  • 1 pomidor roma lub san marzano
  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka cukru
  • 4 – 6 łyżek sosu rybnego
  • 4 – 6 łyżek soku z limonki ( z około 3 limonek)
  • garść świeżej, posiekanej kolendry
  • 1,5 łyżki tajskiej pasty chili nam prik pao
  • 5 łyżek mleka skondensowanego

Wlać wodę do garnka i postawić na średnim ogniu. W tym czasie zmiażdżyć łodygi trawy cytrynowej uderzając np. tępą stroną noża lub tłuczkiem. Odciąć twarda końcówkę i zdjąć zdrewniałą skórkę. Pokroić na około 3  cm kawałki. Galangal pokroić na plasterki, listki kaffir przeciąć na pół, ząbki czosnku lekko zgnieść. Odkroić zielone szypułki z papryczek chili, i przekroić każdą wzdłuż na pół. Galangal, papryczki, trawę cytrynową, czosnek i listki kaffir wrzucić do wody. Przykryć przykrywką, doprowadzić do wrzenia i gotować przez około 10 minut. Po tym czasie dodać krewetki i grzyby. Zmniejszyć ogień. Pomidor pokroić w ósemki, cebulę pokroić w kawałki nieco mniejsze niż pomidora. Dodać do zupy. Gotować przez około 5 minut. (czas od momentu wrzenia). Dodać  sos rybny i cukier (ilość wg gustu). Gotować, aż cebula nieco zmięknie ale będzie jeszcze jędrna. Dodać mleko skondensowane i pastę chili, dobrze wymieszać, zagotować.  Zdjąć garnek z ognia i dodać sok z limonki. Spróbować i ewentualnie doprawić sosem rybnym, sokiem z limonki lub cukrem. Dodać kolendrę i podawać.

* tajski imbir, można zastąpić łącząc pół na pół suszony i świeży imbir